Pierwsze podejście do akcji
Moje całkowicie pierwsze podejście do rynku akcji to styczeń 2007 roku. Wtedy to wypisałem sobie spółki w które chciałbym “zainwestować”. Jakie to były spółki? A jakie mógłby wybrać początkujący inwestor zaczynający swoją przygodę z giełdą tuż przed samym szczytem hossy? Oczywiście że groszowe!
Moim głównym kryterium wyboru była cena akcji poniżej lub zbliżona do 1 zł. Dlaczego? Zauważyłem, że ceny akcji takich spółek zmieniają się bardzo dynamicznie. Oczywiście jak każdy początkujący inwestor, widziałem tylko tą lepszą stronę medalu – jeśli ceny akcji szybko skaczą, to szybko mogę na tym zarobić kupując i sprzedając w odpowiednim momencie. O stracie nie było wtedy mowy.
Na szczęście z różnych przyczyn, m.in. z powodu tego, że zacząłem eksperymenty z funduszami akcji, które wydawały mi się wtedy bezpieczniejsze, nie zainwestowałem w żadną z tych groszowych spółek. Swoją przygodę z rynkiem akcji zacząłem dopiero w maju 2007 roku. Pierwszy mój strzał w akcje to spółka Energopol. Strata rzędu 17,78%.
Czytaj dalej »
Czytnik RSS